Menu Zamknij

Polscy siatkarze inżynierami budownictwa: Polska vs Kuba

Po długim odliczaniu mistrzostwa wreszcie się zaczęły. Tak na poważnie, bo mecze otwarcia i kilkudniowa przerwa między następnymi spotkaniami chyba bardziej zdenerwowały kibiców siatkówki, aniżeli zwiększyły apetyty na oglądanie siatki na najwyższym poziomie. Swoją drogą co za geniusz wpadł na pomysł rozgrywania dwóch spotkań inaugurujących jednego z największych siatkarskich wydarzeń o tej samej porze i do tego w niedzielę? Nie rozumiem tego i nie wnikam. Zanim o biało-czerwonych i o inżynierach, słów kilka o niedzielnych spotkaniach.

Bułgaria – Finlandia  3:0 (25:21,25:19, 25:22)

Po obejrzeniu meczu można stwierdzić, że pomysłem reprezentacji Finlandii na to spotkanie była zagrywka w Skrimova. Pech chciał, że facet wszystko przyjmował, za wyjątkiem dwóch piłek. W dodatku świetnie grał w ataku i w mojej opinii on był MVP tego spotkania. Jak w skrócie opisać to spotkanie? Finlandia ofensywnie bez skrzydeł, warunki fizyczne zrobiły swoje, oraz bez przyjęcia co skutkowało niskim procentem w ataku. Jedyne co zagrało po stornie Finów to środek siatki zarówno w ofensywie, jak i defensywie. 7 do 2 w blokach na korzyść gości oraz mnóstwo zepsutych zagrywek gospodarzy pozwoliły fińskiej drużynie na utrzymanie się w grze.

Jakieś wnioski? Bułgarski środek może napsuć krwi Polakom. Nikolay Nikolov i Viktor Yosifov nieźle współpracują z Seganovem i będą tutaj groźni. Nasza reprezentacja musi poszukać trudnej zagrywki, gdyż jak pokazał pierwszy mecz Skrimov bardzo pewnie czuje się w przyjęciu. Finlandia nie powinna być dla nas problemem, to po prostu nie ten poziom.

Włochy – Japonia (25:20, 25:21, 25:23)

Jeśli mamy szukać jakiś analogii pomiędzy spotkaniami inaugurującymi to z pewnością rzucają się w oczy warunki fizyczne. Z jednej strony „niskie”zespoły Japonii i Finlandii, a z drugiej „wysokie” reprezentacje Włoch i Bułgarii. Pierwsze dwa sety miały identyczny przebieg. Zepsute zagrywki Włochów pozwoliły grać rywalom mniej więcej punkt za punkt, aż do drugiej przerwy technicznej po czym Azzurii osiągali prowadzenie i kończyli sety. Trochę inny przebieg miała trzecia odsłona gdzie Japonia rozpoczęła od prowadzenia i utrzymała się w grze do samego końca.

Po stronie japońskiej przez dwa sety dobrze spisywał się atakujący Otake, natomiast u Włochów cały zespół zagrał bardzo równo. Bardzo dobrze wygląda współpraca Giannelliego z Felipe Lanza, zwłaszcza tempo ataków z drugiej linii (dwa razy otwierali sety tą akcją).

Polska – Kuba 3-1 (25:18, 25:19, 21:25, 25:14) 

Świetnie rozpoczynamy te mistrzostwa i mam tu na myśli zdobyty przez naszą reprezentację komplet punktów. Jest to istotne, ponieważ punkty przechodzą do kolejnej rundy, więc jakiekolwiek straty, zwłaszcza ze słabszymi rywalami, mogą okazać się kluczowe dla końcowego sukcesu. Heynen jak zwykle wszystkich zaskoczył i zamienił koszulkami Wojtaszka z Kwolkiem. Prawdopodobnie celem tego było potencjalne wzmocnienie przyjęcia na kilka ustawień, gdy jeden z przyjmujących byłby w drugiej linii. Pomysł ciekawy gdyż przyjęcie jest kluczowym elementem do wygrywania, zresztą pisałem o tym tu.

„6”

Co tam nasz coach wyczarował nie było wiadome, aż do samego końca. Ostatecznie po przekątnej z Drzyzgą zobaczyliśmy Bartka Kurka, na przyjęciu zagrali Kubiak i Szalpuk, a na środku siatki pojawili się Kochanowski z Nowakowskim. Wyjściowy skład dopełnił Zatorski. Czy zobaczymy taki skład dziś po południu? Wątpię. Czemu wątpię? Bo trener jest szalony 😉

Seniorzy kontra juniorzy

Patrząc na skład reprezentacji Kuby odnoszę wrażenie, że średnia wieku może wynosić coś około 21,5 lat. Młodziutki skład no ale wszyscy wiemy czemu tak jest. Pierwsze dwa sety dobitnie pokazały jaką przewagę mamy nad rywalami pod względami organizacyjnym i technicznym. Świetnie w nich grę w ataku ciągnął Michał Kubiak. Nieco gorzej w przyjęciu, bo miał cztery błędy po dwóch setach, mimo to grał jak na kapitana przystało. W trzecim secie straciliśmy przyjęcie i zaczęliśmy mieć problem z kończeniem akcji. Trzeba przyznać, że serwis Kubańczyków mógł się w tej odsłonie podobać. Początek czwartej partii zapowiadał powoli tie-break. Rywale szybko odskoczyli na cztery oczka przewagi i na przerwie technicznej prowadzili 8:4. Wtedy zaczęły się cuda. Dwie serie zapoczątkowane zagrywkami Drzyzgi i Kubiaka sprawiły, że wygrywaliśmy 16:10. Mocna zagrywka i fantastycznie ustawiony blok dały podstawy pod srogi łomot, jaki dostali kubańscy siatkarze w tym secie.  O statystkach nie będę się rozpisywał tylko wrzucam je poniżej.

Jacy inżynierzy?! 

Czytasz i czytasz i dalej zastanawiasz się o co chodzi z tytułem? Wyszło trochę jak click-bait choć tego nie miałem w planach. Mianowicie Polacy postawili, aż 14 bloków w niecałe dwie godziny. Nawet ekipa Ty’a z „Dom nie do poznania” nie miała takiego tempa jeśli chodzi o budowę. To tak pół-żartem pół-serio. Jest to element, który dobrze funkcjonował już podczas memoriału, a nawet i gdy rozgrywaliśmy spotkania kontrolne z Kamerunem. 

Pozostałe spotkania
Grupa A

Dominikana – Słowenia 1:3 (25:22, 13:25, 13:25, 17:25)

Najwięcej punktów zdobyli znani z polskich parkietów Urnaut i Gasparini. Kolejno po 18 i 17.

Belgia – Argentyna 3:1 (25:19, 25:19, 22:25, 25:19)

Wczoraj dzień mieli gracze bądź byli gracze Zaksy. Sam Deroo zdobył 21 punktów. 

Grupa B

Francja – Chiny 3-0 (25-20, 25-21, 25-17)

Dwa sety rozegrał Ngapeth. Na wyróżnienie zasługuje atakujący Boyer, który zdobył 23 punkty.

Holandia – Kanada 0-3 (15:25, 23:25, 18:25)

Nowy nabytek Stoczni Szczecin, Hoag był najlepiej punktującym swojej drużyny z liczbą 12 oczek. Jedno więcej zdobył w tym spotkaniu były rozgrywający Zaksy, Nimir Abdel Aziz.

Brazylia – Egipt 3-0 (25:17, 25:22, 25:20)

Grupa C

Kamerun – Tunezja 3:0 (25:20, 28:26, 25:21)

Mecz atakujących Feughouo i Nagga, którzy zdobyli po 21 punktów dla swoich drużyn.

Australia – Rosja 0:3 (21:25, 20:25, 16:25)

USA – Serbia 3:2 ( 15:25, 25:14, 21:25, 25:20, 15:10) 

Anderson, Russell i Uros Kovacevic wywalczyli po 19 punktów. 

Grupa D

Iran – Portoryko 3:0 (25:19, 25:14, 25:18)

Please follow and like us:
Posted in Siatkówka halowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.