Menu Zamknij

Dwa medale polskich par – FIVB WT Finals

Turniej męski finałów FIVB WT dobiegł końca. Fantastycznie zaprezentowały się na nim nasze duety zgarniając dwa medale, srebrny i brązowy. Przyznam szczerze, że chyba powinienem zacząć obstawiać mecze. Kilka dni temu napisałem kto ma największe szanse na zwycięstwo na tym turnieju i trafiłem w dziesiątkę. O ile wiadome było, że Mol i Sorum są faworytami, to wytypowanie Fijałka z Brylem nie było takie oczywiste. Niestety w meczu finałowym nie udało się Polakom zrewanżować za finał z Wiednia, ale i tak wielkie brawa dla nich. W meczu o trzecie miejsce Kantor/Łosiak drugi raz na turnieju ograli parę Wickler/Thole, tym razem w bardziej dramatycznych okolicznościach. A i jeszcze jedno zanim przeczytacie dalej, młodzi Norwegowie za zwycięstwo w całym turnieju zainkasowali 150 tysięcy dolarów!!! To najwyższa jak do tej pory nagroda. Jeśli za rok będzie tyle samo, to widzimy się na boisku 😉

Finał Fijałek/Bryl – mol/Sorum 0-2 (19:21, 17:21)
set i

Blok Mola i autowe ataki naszych stawiają Polaków w trudnym położeniu na samym starcie spotkania (2:5). Na szczęście nasi rywale nie są maszynami i błędy popełniają. As Bryla dał naszym remis (6:6). Oba duety grają z wielką determinacją i idą łeb w łeb, aż do momentu gdy Bryl blokuje Norwegów i wychodzimy na prowadzenie (13:12). Świetnie w defensywie radzi sobie Sorum i to za jego sprawą rywale odrabiają straty (14:16). Po chwili robimy przejście i Bryl blokuje na remis. Mol swoją czujną postawą na siatce kończy pierwszą odsłonę wielkiego finału.

set ii

Molowi przypomniał się finał w Wiedniu i zaczął grać lepiej blokiem, 2:5 na starcie dla rywali. Kto gra blokiem, ten wygrywa. Proste? Nasi odrobili kilka punktów straty i do pary Mol/Sorum brakuje im jednego oczka (8:9). Fijałek próbował przedostać się po skosie, lecz nie pykło i to dwukrotnie. Najpierw blok później aut (11:15). Szczęście sprzyja lepszym, piłka po zagrywce Norwegów przetacza się po taśmie na naszą stronę (11:16). Rywale bezpieczną przewagę dowieźli do końca i nie dając naszym  większych szans na zmianę rezultatu.

mecz o iii miejsce kantor/łosiak – wickler/thole 2-1 (19;21, 21:15, 15:13)
set i

Źle rozpoczęło się to spotkanie dla reprezentantów naszego kraju. Trudne zagrywki Wicklera, a następnie udane kontry dały trzy punkty przewagi na starcie spotkania. Całe szczęście nasi są doświadczeni i w mgnieniu oka odrabiają straty a blok Kantora na Wicklerze daje prowadzenie 6:5. Dwa spektakularne serwisy od Wicklera zrobiły swoje. Młody Niemiec sprawia, że rywale mają dwa punkty więcej od nas (7:9). Pisałem to kilka razy, Kantor/Łosiak to TOP gry kombinacyjnej na świecie. Dzięki szybkiej grze odrobili 3 punkty starty i w środkowym fragmencie seta tracą jedno oczko (12:13). Oba duety walczyły do samego końca i niestety przewaga wypracowana przez Niemców we wcześniejszych etapach utrzymała się.

set ii

Polacy są za szybcy, jeśli chodzi o rozgrywanie akcji, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Szybkie rozegrania i na starcie to rywale muszą się martwić o wynik (4:1). W tym secie jesteśmy za mocni dla Niemców. As serwisowy Łosiaka sprawia, że mamy wynik 10:4. Lepszy fragment gry przeciwników zakończony punktem z zagrywki Wicklera sprawia, że nasi biorą czas przy stanie 14:11. Brzydki okres ze względu na dużą liczbę błędów, ale jeśli nasi mają w ten sposób wygrać seta, niech tak będzie (20:15). Kantor kończy seta skutecznym blokiem na Wicklerze.

set iii

Trudna zagrywka Thole stworzyła podwaliny pod budowanie przewagi (1:4), ale nasi po raz kolejny (I set) otrząsnęli się z letargu i zrobili cztery punkty z rzędu (4:5). Thole w ważnym momencie blokuje Kantora i w końcówce seta tracimy dwa punkty (8:10). As serwisowy Wicklera w takim momencie!!! Sam narożnik, Kantor nie miał szans (9:12). Comeback Polaków!!! Kantor zagrywa w Thole, który nie przyjmuje, a w następnej akcji młody Niemiec uderza w sieć i jest piłka meczowa 14:12. Koniec meczu, Kantor kończy atakiem.

Półfinał Fijałek/Bryl – Kantor/Łosiak 2-0 (21:17, 21:15)
SET I

Dwie zagrywki Fijałka na Kantora i dwa bloki Bryla na dzień dobry. Tak intensywnie zaczęli, że linie nie wytrzymały napięcia  i mieliśmy dłuższą przerwę przeznaczoną na naprawę boiska. Świetnie w obronie zaprezentował się Łosiak, a zwieńczeniem długiej akcji było skuteczne przebicie piłki (3:3). Taktyką Fijałka i Bryla wydaje się zagrywanie w Kantora. Ten póki co radzi sobie poprawnie, a i  Łosiak kończy uderzenia z drugiej piłki. Do przerwy technicznej ciut lepiej radzą sobie Fijałek/Bryl, jednak ich przewaga jest nieznaczna (11:10).  Dwa bloki z rzędu Bryla po przerwie powoli ustawiają seta. Przewaga wyrobiona w środkowej fazie seta utrzymała się do samego końca. Piłkę setową dał blok Bryla, a autowy serwis Łosiaka skończył seta. 5 do 0 w bloku dla zwycięzców, a i błędów popełnili mniej.

SET II

Kantor/Łosiak nie mogą znaleźć skutecznej odpowiedzi na zdobywanie punktów przy własnej zagrywce. Fijałek z Brylem kontrolują przebieg tej odsłony w krótkim czasie osiągając trzypunktowe prowadzenie (7:4). Po przerwie świetnie na siatce funkcjonuje Kantor. Dwa bloki i as odmieniają wynik spotkania i na prowadzeniu są Łosiak/Kantor (8:9). Moim zdaniem piłki dla Bryla są za bardzo w siatce stąd te bloki. Blok jest w tym meczu elementem kluczowym i lepiej zdaje się go wykorzystywać Bryl. W środkowej części seta uciekli Kantorowi i Łosiakowi na cztery punkty (15:11). Pomimo próby odrobienia strat, Kantor/Łosiak musieli uznać wyższość kolegów.

FOT. MICHAEL KUNKEL/ BEACHMAJORSERIES
Półfinał Mol/Sorum – Wickler/Thole 2-1 (21:16, 16:21, 15:9)
SET I

W pięknym stylu rozpoczęto to spotkanie. Długa akcja na starcie seta wywołała owację kibiców. Trudno się dziwić, w końcu na boisku są miejscowi i aktualnie najlepsza para globu. Gołym okiem widać, że Mol i Sorum obrali sobie za cel Thole, na którego kierują swoje serwisy. Po początkowej walce, Norwedzy zaczęli uciekać z wynikiem wykorzystując błędy rywali (9:4). Dwie fenomenalne akcje Wicklera, przywróciły kibicom nadzieję na sukces. Najpierw zagrał asa, a po chwili popisał się dwiema obronami i skutecznym atakiem (7:9). Młodzi Niemcy mają wyraźne kłopoty w przyjęciu i na przerwie technicznej tracą 3 oczka do faworytów turnieju.  Norwedzy mają nosa do systemu challenge, to już druga pozytywna dla nich weryfikacja w tym secie. Tym razem sprawdzali dotknięcie piłki w bloku. Świetny fragment spotkania obu zespołów. Miejscowi niesieni dopingiem kibiców nawiązują wyrównaną walkę będąc cały czas w zasięgu jednego lub dwóch oczek (16:15). Niemcom nie wystarczyło paliwa w baku na końcówkę, w której lepiej zaprezentowali się Mol i Sorum kończąc tę odsłonę skutecznym blokiem.

SET II

W pierwszym secie Norwegowie popełnili tylko jeden błąd, a na starcie drugiej partii mają ich już dwa, przez dwa zepsute ataki z rzędu. Z pierwszych siedmiu punktów , aż 4 to popsute zagrywki i ataki, co psuje dobre wrażenie zostawione na boisku w pierwszym secie. Rolę się odwróciły i to Wickler/Thole grają dobre zawody. Udany blok sprawia, że mamy 5:8. Przewaga 3 punktów utrzymuje się do momenty gdy asa po taśmie gray Thole i Niemcy wychodzą na prowadzenie 11:15. Nie wiem co na przerwach popijają Niemcy, ale też to chce. Prowadzenia nie oddali do samego końca, czym przedłużyli to fenomenalne widowisko.

SET III

Czwarty as serwisowy, a trzeci po siatce dla Niemców. Wickler w ten sposób zakończył drugiego seta i teraz dokłada kolejną cegiełkę do spodziewanego sukcesu (2:4). Sytuacja zmienia się o 180 stopni i z prowadzenia nic nie zostało. Czas dla Niemców przy stracie 5:4. Owady są po stronie Norwegów. Tak dobrze czytacie. Thole został brutalnie ugryziony w prawą rękę (przedramię) i mamy przerwę medyczną. Niby zwykła pierdoła, ale przy przyjmowaniu i blokowaniu w kontakcie z piłką może powodować spory dyskomfort. Mol w bloku i Sorum kończący kontrę sprawiają, iż tylko trzy 4 oczka dzielą ich od finału, tyle samo co mają punktów przewagi. Koniec meczu. Dziwna sytuacja, bowiem Thole po zagrywce nie poszedł do bloku.

FOT. JOERG MITTER/ BEACHMAJORSERIES
Ćwierćfinał Fijałek/Bryl – Nicolai/Lupo 2-0 (21:18, 21:18)
SET I

Łeb w łeb szły oba duety do pierwszej przerwy technicznej, na której minimalnie prowadzili Polacy (11:10). Kolejny fragment to gra na dwa punkty przewagi naszych, lecz włoska para doszła do remisu po 16. Szczęście nam dopisało, gdyż Włosi mieli kontrę, która mogłaby im dać prowadzenie, ale Lupo uderzył w aut. Po chwili złapał go Bryl i o czas przy wyniku 19:17 poprosili rywale. Autowy atak Nicolaia, na nic się zdał challenge Włochów, dał nam piłkę setową i za chwilę było po secie.

SET II

Po uderzeniu Bryla w aut przeciwnicy szybko objęli prowadzenie 1:3, ale nasi po chwili przegonili przeciwników (5:4). As serwisowy Grzegorza i jest 7:5. Jeśli naszym siedzi zagrywka, a często siedzi,  są w stanie ograć każdego. Michał serwuje w boisko i dokłada blok, co przekłada się na 4 oczka przewagi (12:8). Głupie błędy Polaków i Nicolai/Lupo powoli odrabiają straty. Czas dla naszych (14:12). Atak block-out i jest 19:16 dla Polaków, ale trzeba uważać, bo Włosi nie jeden come-back zrobili na tym turnieju. W odpowiedzi na blok Nicolaia, Bryl uderza po skosie z lewego skrzydła i mamy piłkę meczową. Atak w aut Lupo, lecz rywale sprawdzają challengem. Decyzja utrzymana.

FOT. MIHAI STETCU/ BEACHMAJORSERIES

 

Pozostałe spotkania
Grupa A

Nicolai/Lupo – Stoyanovskiy/Velichko 1-2 (18:21, 21:16, 18:20)

Wickler/Thole – Kantor/Łosiak 0-2 (15:21, 15:21)

Grupa B

Plavins/Tocs – Fijałek/Bryl – 1-2 (19:21, 21:17, 9:15)

Sorum/Mol – Brouwer/Meeuwesen 1-2 (21:17, 23:25, 13:15)

Ćwierćfinał

Wickler/Thole – Plavins/Tocs 2-1 (22:20, 15:21, 15:13)

Please follow and like us:
Posted in Siatkówka plażowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.