Menu Zamknij

Czarny czwartek polskich par – Major Series Vienna dzień III

Dzień dobry. A właściwie dobrego dnia życzę polskim parom plażowym na turnieju w Wiedniu. Niestety poprzedni był fatalny. Nie dość, że nasze męskie pary przegrały swoje mecze, to w związku z trudnymi warunkami pogodowymi zmuszone są grać swoje ostatnie mecze grupowe w momencie gdy publikuję tę relację (z rana następnego dnia). Przynajmniej Kołosińska i Kociołek miały jeden dzień odpoczynku i niedługo (03.08) zaczną mecze 1/8. Zapraszam na relację z czwartkowych spotkań naszych graczy, a jeśli nie czytaliście poprzednich to znajdziecie je tu i tu.

Kantor/Łosiak – O’Gorman/Saxton (Kanada) 0-2 (19:21, 19:21)
Set I

Spokojny początek. Obie drużyny skutecznie kończą swoje akcje w ataku i na zmianie stron mamy 3:4. Blok Saxtona i rywale uciekli na trzy oczka (6:9).  Straty odrobione. Łosiak plasuje po przekątnej z prawego skrzydła i jest 10:10. Nieporozumienie w naszych szeregach. Po obronie Łosiak poszedł do ataku środkiem, ale dostał quicka na lewą stronę. Wreszcie mamy prowadzenie, 16:15. Kantor psuje atak uderzając w sieć i ponownie na prowadzeniu Kanadyjczycy (16:17). Łosiak dostał solidną czapę od Saxtona (17:19). O’Gorman plasuje z prawego skrzydła wzdłuż siatki i mamy koniec seta.

Set II

Psujemy zagrywkę i dostajemy asa serwisowego od O’Gormana (1:2).  Kantor wpada w siatkę przy próbie bloku. Szczęśliwa obrona Łosiaka i późniejsze jego przebicie, które wpada w linię dają nam remis po 7. Jest prowadzenie po ataku z drugiej piłki Łosiaka (10:9). Kantor palcami tyłem przebija drugą piłkę, którą broni rywal, ale jego kontratak trafia w siatkę. Mnóstwo popsutych zagrywek w tym secie po obu stronach siatki. Świetnie w obronie grają przeciwnicy, dzięki czemu mają prowadzenie 12:13. Kołek z środka od Łosiaka i remisujemy po 14. As serwisowy Łosiaka. Piłka wpada w linię końcową i prowadzimy jednym punktem (17:16). Niestety Saxton czujnie zachował się przy siatce i mamy punkt straty. Autowa zagrywka Kantora i blok Saxtona sprawiają, że jest 18:20. Mecz kończy O’Gorman atakiem w linię.

Komentarz

Dwa wyrównane sety od początku do końca. Kanadyjczycy zagrali lepiej w bloku (4 do 0) i popełnili mniej błędów własnych. Bardzo ładnie radził sobie w obronie O’Gorman, co było elementem składowym dobrego bloku Saxtona. Kanadyjczycy zagrają następne spotkanie z Alisonem i Andre.

FOT. worldtour.2018.fivb.com
Fijałek/Bryl – Semenov/Leshukov (Rosja) 0-2 (19:21, 17:21)
Set I

Spotkanie rozpoczyna Fijałek od czterech mocnych zagrywek z wyskoku, przy czym druga i czwarta  dają nam bezpośrednio punkty. Przy dwóch pozostałych świetnie zadziałał blok i na start mamy 4:0. Szkoda błędu odbicia Bryla (4:2). Kolejny błąd Bryla. Tym razem autowy atak z drugiej piłki. Po chwili blok dorzuca Semenov i jest 5:6. Fijałek broni atak Semenova, a następnie uderza z lewego skrzydła nad jego blokiem. Mamy blok Bryla! 8:6 przy zmianie stron. Po plasie Fijałka w siatkę Rosjanie obejmują prowadzenie 10:11. Rywale zaczynają grać lepiej, a autowy atak naszych daje parze Semenov/Leshukov 4 punkty prowadzenia (13:17). Autowe ataki Rosjan sprawiają, że złapaliśmy kontakt (17:18). Leshukov z lewego skrzydła uderza po skosie i kończy seta.

Set II

Bardzo długa wymiana, którą wygrywamy!!! Wiele sił zostawili w tej akcji zawodnicy (2:0). Mamy przerwę w grze. Dobry okres gry Rosjan zwieńczony asem Leshukova i tracimy 4 punkty z rzędu (2:4). Semenov czapuje Bryla (3:5). Fijałek mocno zagrywa w Semenova, który zostaje zablokowany. Leshukov zagrywa skuteczny skrót w Fijałka (5:7). Rywale przebijają piłkę w aut dając nam tym samym remis po 9. Świetna akcja. Polacy cały czas w obronie wyjmowali trudne piłki, ale gdy przyszła okazja do kontrataku nie nagrali prostego przebicia (12:13). Ciężka sytuacja Polaków. As serwisowy Leshukova daje cztery punkty przewagi (14:18). Bryl blokuje pierwszą piłkę meczową (17:20). Koniec spotkania.

Komentarz

Widać, że czwarte miejsce na ME Rosjan to nie przypadek. Leshukov jest w formie co pokazał w tym meczu. Ogólnie widzieliśmy mniej błędów Rosjan. Przyjemnie się oglądało to spotkanie. Następny mecz Polacy zagrają z gospodarzami, parą Winter/Horl.

Pedro/Bruno (BRA) – Ricardo Guto (Brazylia) 1-2 (21:18, 13:21, 12:15)
Set I

Trudna zagrywka Bruno  dała podstawę do dwóch udanych bloków Pedro na samym początku spotkania (2:0). Długa wymiana, ostatecznie Bruno uderza na czystej siatce z środka. Ricardo pocelowany zagrywką, ale udaje mu się z trudnej piłki obić blok (4:3). Mimo kiepskiego przyjęcia Bruno kończy atak na czystej siatce. Ricardo sprzedaje czapę Bruno i mamy remis po 6. Panowie zdobywają punkty na przemian (10:10). Mocna zagrywka w Ricardo sprawiła, że nie dał on rady przebić się przez sieć w trzecim odbiciu piłki. Na przerwę z jednopunktowym prowadzeniem schodzą Pedro/Bruno (11:10). Pomimo świetnej obrony Guto z lewej strony boiska, myli się on uderzając w aut. Kolejny autowy atak Guto sprawia, że mamy wynik 14:12. Pedro udanie blokuje Guto (16:14). Piękne obrony Bruno a potem Guto. Ten drugi kończy kontrę atakiem z środka do lewej strony (16:15). Najdłuższa akacja tego seta. Mnóstwo obron i ostatecznie Bruno kończy atakiem w lewy narożnik (20:17). Koniec seta. 21:18.

Set II

Wyrównany początek seta. Ricardo uderza drugą piłkę, a w następnej akcji kończy kontrę plasem do linii. dobry okres gry Ricardo/Guto i jest 2:4. Mimo świetnej obrony palcami, Ricardo dostaje potężnego buta od Pedro (5:6). Próba przebicia drugiej piłki kończy się fiaskiem. Aut Pedro i 6:9. Następny blok Ricardo ustawiony na prawym skrzydle i jest 7:10. Sporo błędów w tym secie robi para Pedro/Bruno (7:14). Ponownie Ricardo w bloku na swojej prawej stronie (10:17). Błąd podwójnego odbicia palcami przez Pedro doprowadza do stanu 12:19. Autowy atak Pedro i koniec seta.

Set III

Długą akcję na samym początku tie-break kończy Guto atakiem w samą linię końcową. Bruno próbował cwanego zagrania. Szedł do skosu z prawego skrzydła i próbował zawinąć piłkę w przeciwnym kierunku, lecz ta wyszła na aut (1:2). Ricardo blokuje Bruno, który próbował przebić piłkę nad jego blokiem. (3:4). Dwa błędy w ataku Bruno z rzędu. Najpierw uderzenie w siatkę, potem w antenkę (4:7). Czas dla Pedro/Bruno. Kolejne przebicie w siatkę tego gracza. Jedną ręką broni uderzenie Guto, a po chwili Ricardo blokuje rywali (5:9). Autowy atak Guto daje szansę rywalom na odrobienie strat (10:12). Koniec meczu, 12:15

Komentarz

Przyznam, że czekałem z niecierpliwością na ten mecz. Oglądnie Ricardo zawsze sprawia dużo frajdy, a smaczku dodał fakt, że na przeciw siebie miał innych świetnych Brazylijczyków, notabene Bruno to jeden z moich ulubionych graczy. Bardzo długie spotkanie ze względu na przerwę w trzecim secie. Duet Ricardo/Guto popełnił zdecydowanie mniej błędów, bo tylko 6. Ich rywale oddali aż 15 punktów za darmo. To było czynnikiem decydującym o zwycięstwie.

Zapraszam na relacje ze spotkań piątkowych w sobotę rano. Do zobaczenia. 

Please follow and like us:
Posted in Siatkówka plażowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.