Menu Zamknij

Plus Liga od Kuchni: Asseco Resovia Rzeszów

ASSECO RESOVIA RZESZÓW FP FACEBOOK

Dzień dobry wszystkim w ten niedzielny poranek ( albo inny dzień tygodnia, jeśli czytacie). Sporo się dzieje w siatkówce plażowej w ostatnim czasie. Najpierw świetny turniej w Wiedniu Fijałka i Bryla, którzy zdobyli tam srebro, a teraz w Moskwie dotarli do ćwierćfinałów. Dobry prognostyk na zbliżający się finał z cyklu World Tour. Podobnie jak w poprzednim roku odbędzie się w Hamburgu (15-19 sierpnia). No ale dziś nie o tym. Do rozpoczęcia sezonu klubowego w Polsce jeszcze trochę czasu zostało, ale żeby się wyrobić z przedstawieniem każdego z 14 klubów naszej najlepszej rodzimej ligi, trzeba wziąć się do roboty. Tak, dobrze przeczytaliście. W nadchodzącym sezonie  zobaczymy dwa zespoły mniej. Wstęp może trochę długi, więc do dzieła. Dziś Asseco Resovia Rzeszów, a jeśli nie czytaliście innych artykułów z serii zapraszam do zakładki Plus Liga.

Asseco Resovia Rzeszów

Przez wiele lat Asseco Resovia Rzeszów uważana była jako jeden z klubów „Wielkiej Czwórki”. Pod tym pojęciem poza Asseco mam na myśli PGE Skrę Bełchatów, Zaksę Kędzierzyn Koźle i JSW. Resovia to 7-krotny mistrz Polski oraz zdobywca kilkunastu europejskich pucharów. Ostatnio jednak z formą klubu było pisząc eufemistycznie, średnio. O ile sezon 2016/2017 nie był aż taki zły, 4 miejsce w Plus Lidze i 4 miejsce w Lidze Mistrzów, to poprzednie rozgrywki to po prostu klapa. Szósta pozycja to z pewnością nie to czego oczekiwał zarząd, a przede wszystkim kibice tego klubu. Jak personalnie prezentuje się ten zespół przed nadchodzącym sezonem? Czytajcie dalej 😉

Skład
Atakujący

Jakub Jarosz – W poprzednim sezonie skończył jako najlepiej punktujący Resovii, co nie powinno nikogo dziwić, gdyż jest to przecież atakujący. O ile w ataku sobie jakoś radził, to elementy takie jak blok czy zagrywka brzydko wyglądają w jego siatkarskim CV. Mało asów, dużo popsutych serwisów. Mało bloków, a dużo błędów dotknięcia siatki. Nie mówię, że ten facet nie potrafi zagrywać bo potrafi, a przynajmniej kiedyś potrafił. W tym przypadku piszę o poprzednich rozgrywkach. Przyznam szczerze, że w mojej opinii nigdy nie był to atakujący dla klubów, których ambicje sięgają finału ligi czy dobrych wyników w pucharach.

Damian Schulz – Jestem bardzo ciekawy jak przebiegnie rywalizacja na pozycji z Kubą Jaroszem. Ostatnie dwa lata to wielki postęp Schulza. Anastasi zrobił z niego kota. Wysoki gracz, który został drugim najlepiej punktującym ligi oraz trzecim graczem z największą liczbą asów. W bloku również bardzo dobrze ( wzrost na pewno pomaga :-D). Jeśli wszystko pójdzie dobrze powinien być wyjściowym atakującym.

Rozgrywający

Kawika Shoji – nowy gracz w drużynie Asseco, który na arenie międzynarodowej całkiem sporo zdobył. Jeśli chodzi o reprezentację to grał głównie za plecami Micaha Christensona, ale nie zmienia to faktu, że jest to gracz reprezentujący dobry poziom.  Grał m.in. w Turcji, Włoszech czy Rosji. Upgrade w stosunku do poprzedniego sezonu.

Rafael Redwitz – Witamy z powrotem Panie Rafale. Ile to już czasu, dziewięć lata chyba się Pan nie pokazywał w barwach Asseco. Co prawda grał w AZS Częstochowa w sezonie 2015/2016, jednak powrót to zawsze powrót. Pytanie czy to będzie duże wzmocnienie? Wydaje się, że najlepsze lata ma już za sobą, 38 wiosen na karku robi swoje. Jednak w przypadku rozgrywających działa to troszkę inaczej. Niektórzy powiedzą, że rozgrywający jest jak wino, im starszy tym lepszy, bo przecież na tej pozycji najważniejsze są technika i doświadczenie, a nie zasięg w bloku czy ataku. Co by jednak nie mówić, dobry ruch Asseco. Dwóch solidnych rozgrywających z zagranicy, aby limit obcokrajowców się zgadzał. W mojej opinii zmiennik, nawet jeśli potrafi takie cuda…

Przyjmujący

Thibault Rossard – Od dwóch sezonów przyjmujący Asseco i trzeba powiedzieć, że wywiązywał się jak do tej pory z powierzonego mu zadania. Co prawda ostatnio grał trochę nierówno, jednak jestem dobrej myśli co do jego formy.

Mateusz Mika – Powrót na stare śmieci jak to mówią. Komuś trzeba przedstawiać tego gracza? Cały czas mam w pamięci finał MŚ. Gdyby nie on w meczu finałowym, to złota by nie było. Koniec basta. Wysoki gracz ze stabilnym przyjęciem i kąśliwą zagrywką. Oby tylko się dobrze wyleczył.

Rafał Buszek – Rafał już wystarczy! Cztery razy wracał do Resovii. Co prawda wliczamy w to wypożyczenia, ale nie zmienia to faktu. Przez trzy ostanie lata występował w zespole z Kędzierzyna Koźla, gdzie rywalizacja na pozycji przyjmującego była spora. Nie jest to co prawda Buszek z sezonu 2013/2014 gdzie ciągnął za uszy AZS Olsztyn, lecz wciąż jest to wartościowy gracz. Do atutów na pewno należy przyjęcie zagrywki, którym potrafi zdobywać punkty (patrz niżej) !!!

Nicolas Szerszeń – Dużo o nim nie wiem. Ojciec grał kiedyś w Resovii, a młody przychodzi do Reski prosto z uniwersytetu w Ohio. Może okazać się perełką, a może nie. Prawdopodobnie będzie grał na polskiej licencji, więc liczmy go jako Polaka. Raczej czwarty przyjmujący przy reszcie kolegów.

Środkowi

Marcin Możdżonek – Były kapitan reprezentacji Polski i niezwykle doświadczony gracz. Nie będę pisał o jego osiągnięciach i tego co potrafi bo wszyscy go kojarzą. Wspomnę tylko o jego zagrywce, bo naprawdę od dwóch sezonów zdobywa prawie tyle punktów co traci, a to jest wynik fantastyczny. W poprzednim sezonie 21 punktowych,  a 23 zepsutych przy 353 próbach.

Bartłomiej Lemański – Zostawmy finały Ligi Narodów, okay? Nie poszło mu, to nie poszło, po co drążyć temat po raz kolejny? Ogólnie Asseco ma straszny tłok na pozycji środkowego i ciężko będzie o minuty każdemu graczowi. Atutami Bartka są z pewnością wzrost ( już w młodzikach miał 205 z tego co pamiętam) i młody wiek.

Dawid Dryja – Sporo w poprzednim sezonie skorzystał na kontuzjach kolegów. Można powiedzieć, że sobie poradził. Generalnie w składzie Resovii widnieje pięciu środkowych i wędrując po różnych forach siatkarskich często słyszy się głosy, że Dryja bądź Perłowski mogliby trafić w tym sezonie do Stoczni Szczecin. Tamten klub ma problem z środkowymi i z pewnością Dawid czy Łukasz mieli by więcej okazji do gry. Pytanie czy Asseco będzie chciało wzmocnić potencjalnego rywala w walce o najwyższe laury?

Łukasz Perłowski – Chyba najdłużej grający zawodnik w barwach klubu z Rzeszowa. To będzie bodajże 14 sezon Łukasza w pasiastych koszulkach, poprawcie mnie, jeśli się mylę. Podobny casus co u Dawida Dryji z tą różnicą, że Perłowski był już na wypożyczeniu  w Szczecinie w sezonie 2016/2017.

David Smith – nowy środkowy rzeszowskiej ekipy był siódmym najlepszym blokującym ubiegłorocznego sezonu. Dynamiczny gracz jest zdecydowanie wzmocnieniem na środku siatki i na pewno nie przyszedł po udanym sezonie w Warcie grzać ławy.

Libero

Luke Perry – Od trzech sezonów w dużych niemieckich klubach. Z zespołem z Berlina dwa razy z rzędu zdobył mistrzostwo krajowe, a z Vriedrischshafen srebro. Na minus trzeba zaliczyć jego obywatelstwo. Nie mam nic do Australii, po prostu może być problem ze swobodną rotacją w drużynie ze względu na limit obcokrajowców na boisku.

Mateusz Masłowski – Jeden z tworów tej „zajawki” na młodych polskich libero. Pamiętacie na pewno, gdy JSW wprowadzał Popiwczaka, a PGE Piechockiego jako młodych zdolnych. Asseco miało swojego „asa”. Cały czas młodziak, ale już z doświadczeniem. Przez zatrudnienie Perrego jego czas na boisku pewnie się zmniejszy.

Przewidywana „6″

Shoji, Schulz, Smith, Możdżonek/Lemański, Mika, Rossard, Perry/Masłowski (Libero)

Dwie kwestie. Primo – nie jestem pewny czy u boku Smith’a zagra Marcin czy Bartek. Tu się może różnie potoczyć i pewnie zdecyduje obóz przygotowawczy. Być może w dalszej części sezonu zobaczymy obu panów w szóstce, ale na początku miejsce ma Smith, w mojej opinii. Druga kwestia to limit obcokrajowców. Jeśli Asseco zagra Rossardem na przyjęciu, to aby grał Perry (przy założeniu, że Smith też występuje w szóstce) muszą grać na dwóch libero i Perry wchodzi podczas pobytu Smitha w kwadracie rezerwowych.

Prognozy

Po kiepskim sezonie, z jednej strony kontuzje, a z drugiej braki kadrowe, Asseco Resovia Rzeszów zrobiła kroki w celu zmazania plamy na honorze jaką jest szóste miejsce z sezonu ubiegłego. Personalnie wyglądają lepiej niż rok temu. Pozycje atakującego i rozgrywającego wydają się dobrze obsadzone, jak na standardy ligowe. Na przyjęciu mamy wielką poprawę i jeśli zdrowie dotrzyma nie ma o co się martwić. Bogactwo na środku siatki jak ich mało w naszej lidze. Jedyny problem jaki może się pojawić, to opisana wcześniej przeze mnie sytuacja z limitem obcokrajowców, aczkolwiek nie jest to żadną tragedią. Pokusiłbym się o stwierdzenie, że celem Resovii jest walka o mistrzostwo kraju, gdyż mają do tego warunki. Dodatkowo nie muszą skupiać się na rozgrywkach europejskich, więc będą w pewnym momencie mieli przewagę świeżości nad głównymi rywalami. Uważam, że zakończą sezon z medalem, ale z jakim tego nie wiedzą najstarsi górale.

 

Please follow and like us:
Posted in Plus Liga, Siatkówka halowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.